Thorgal w wersji audio

Przemysław Mazur [PM]: Pytanie niewątpliwie banalne, ale wypada je zadać. Z czego i w jakich okolicznościach wynikł pomysł na realizacje słuchowiska opartego na serii Thorgal?
Michał Szolc [MS]: Tak naprawdę, to pomysł pojawił się podczas jednego z wywiadów. Tuż po wydaniu Żywych Trupów zapytano mnie o moje największe marzenie, jeśli chodzi o realizację dźwiękowej adaptacji komiksu. Wybór nie był trudny i nie wymagał namysłu - Thorgal.

PM: Jak na koncepcje udźwiękowienia Thorgala zareagował Grzegorz Rosiński? Czy zespół mający pieczę nad marką serii o kosmicie-wikingu konsultował z Państwem proces produkcji tego przedsięwzięcia?
MS: Przez cały czas jesteśmy w kontakcie z Piotrem Rosińskim, który w imieniu swojego ojca, Grzegorza sprawuje pieczę nad wszystkim, co dotyczy Thorgala. Sam autor jest również zaangażowany w produkcję słuchowiska, właśnie kończy prace nad jego okładką.

PM: Kto jest autorem przekładu, na którym oparliście Państwo słuchowisko? Wojciech Birek? Czy zaistniała konieczność dostosowania przynajmniej niektórych fragmentów do potrzeb wersji Sound Tropez?
MS: Scenariusz słuchowiska nie jest wprost przekładem komiksowych „dymków”. Po pierwsze dlatego, iż pojawia się w nim narrator, którego zadaniem jest wprowadzenie słuchacza w historię i zbudowanie klimatu słuchowiska. Po drugie, oryginalne „dymkowe” dialogi ze względu na formę są często dość zwięzłe. Autor adaptacji, a jest nim Grzegorz Brudnik, napisał więc scenariusz niejako od nowa, jednak z olbrzymim szacunkiem dla oryginału, ponieważ należy do zagorzałych fanów twórczości Grzegorza Rosińskiego.

PM: Rozpoczęliście Państwo realizacje słuchowisk zgodnie z kolejnością serii, czyli od dylogii Zdradzona Czarodziejka / Wyspa Lodowych Mórz. Czy rozważaliście Państwo inną opcję tj. sięgniecie po Gwiezdne Dziecko i ewentualnie Aaricię, pod względem chronologii wydarzeń poprzedzających spotkanie Thorgala ze Slivią?
MS: Dość długo się nad tym zastanawialiśmy. Rozważaliśmy rozpoczęcie od dwóch albumów „dziecięcych” (Gwiezdne Dziecko i Aaricia). Ostatecznie jednak uznaliśmy, że będziemy trzymać się oryginalnej chronologii.

PM: Niewątpliwie słowo odgrywa w Thorgalu istotną rolę; jednak - jak to w komiksie - to jednak warstwa wizualna pełni pierwszorzędną rolę w kreacji świata przedstawionego. Jakimi środkami udało się Państwu obejść tę okoliczność? Zdecydowano się na wszechwiedzącego narratora?
MS: Narrator w słuchowisku jest niezbędny. Ale oprócz funkcji informacyjnej ma też inne ważne zadanie - buduje nastrój i opowiada historię. Obsadzając w tej roli wybitnego barda i poetę, Mirosława Czyżykiewicza, liczyliśmy na to, że jego wyjątkowa barwa głosu i sposób narracji pozwolą słuchaczom bez trudu przenieść się w zimny świat północnych krain. No i nie zawiedliśmy się.
Drugim, niezmiernie ważnym elementem słuchowiska, umożliwiającym odtworzenie wizualnego świata Thorgala w dźwięku jest udźwiękowienie - odpowiednio dobrana do scen muzyka oraz efekty specjalne, które pozwolą słuchaczom poczuć na policzku zimny wiatr od morza.

PM: Czy proces realizacji słuchowiska odbywał się wyłącznie w pomieszczeniach studyjnych, czy też korzystali Państwo również z dźwięków plenerowych?
MS: Duża część efektów powstaje w studiu, ale w przypadku Thorgala pokusiliśmy się o kilka wypadów w teren. Już w pierwszej scenie Zdradzonej Czarodziejki usłyszymy Gandalfa wlekącego przez morze Thorgala. Takie odgłosy nie brzmiałyby wiarygodnie, gdyby próbować je tworzyć w warunkach studyjnych. Musieliśmy więc ubrać jednego z realizatorów w wodoszczelny kombinezon i wrzucić na piętnaście minut do Jeziorka Czerniakowskiego. Odgłosy szamotaniny w temperaturze -7 stopni Celsjusza brzmią aż nadto wiarygodnie.

PM: Premierę słuchowiska zapowiedzieli Państwo na kwiecień. Kiedy natomiast możemy spodziewać się ciągu dalszego słuchowiska i jaką przewidywaliby Państwo ewentualną kolejność kolejnych słuchowisk? Trzech Starców z Krainy Aran i dalej zgodnie z kolejnością publikowanych albumów czy może wspominane retrospekcje (m.in. Gwiezdne Dziecko)?
MS: Chcemy oczywiście wydawać kolejne słuchowiska. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, następne pojawi się w sklepach jeszcze jesienią tego roku. Będzie obejmowało historię opisaną w albumach Nad jeziorem bez dna i Czarna galera.

PM: Czy wielbiciele Thorgala mogą spodziewać się specjalnie powstałych na potrzeby słuchowiska dodatków np. w postaci grafik promocyjnych?
MS: Jedyną grafiką, która powstanie specjalnie na potrzeby słuchowiska, będzie jego okładka, którą maluje aktualnie oczywiście Grzegorz Rosiński. Widzieliśmy już pierwsze szkice, nie możemy się doczekać finalnej wersji.

PM: Jeszcze w minionym roku zapowiedzieli Państwo realizacje słuchowiska stanowiącego adaptacje jednego z komiksów z udziałem Conana. Skąd pomysł by sięgnąć po ten utwór, zamiast bezpośrednio skorzystać z dorobku Roberta E. Howarda, tudzież jego co bardziej zdolnych epigonów?
MS: Coraz lepiej czujemy się w adaptacjach komiksów. Dają nam dużo swobody twórczej. A w przypadku Conana konwencja komiksu bardzo pasuje do postaci i pozwala nam na bardzo dużo w warstwie dźwiękowej. Komiks Briana Wooda z 2012 roku (bo na nim się wzorowaliśmy) jest bardzo plastyczny, co mamy nadzieję będzie słychać w słuchowisku.

PM: Przy okazji prosimy o podsumowanie dotyczące przyjęcia przez polską publiczność słuchowiska Żywe trupy.
MS: Recenzje są świetne, co nas bardzo cieszy. Chwaleni są aktorzy, muzyka i udźwiękowienie. Sprzedaż nie jest jeszcze na takim poziomie, jak byśmy sobie tego życzyli, ale nie ma to związku z samym słuchowiskiem. Wiemy już, co poprawić w procesie dystrybucji i promocji naszych produkcji, więc może być już tylko lepiej.

Data utworzenia strony: 5 VI 2014