E-publikacje

Internetowy dodatek do „Zeszytów Komiksowych”

ISSN 1733-3008

Redagują: Michał Błażejczyk i (od 2014 roku) Michał Traczyk
Korekta (od 2014 roku): Martyna Pakuła

Kontakt: redakcja@zeszytykomiksowe.org

Przedruki wyłącznie za zgodą redakcji.

Patrice Killoffer –
Six cent soixante-seize apparitions de Killoffer

Jerzy Szyłak    [6 listopada 2016]    > > >
Six cent soixante-seize apparitions de Killoffer liczy sobie zaledwie czterdzieści osiem stron, ale jest jedynym dziełem Patrice’a Killoffera nominowanym do nagrody (dla najlepszego albumu) podczas festiwalu w Angoulême, jedynym jego albumem wydanym po angielsku i jedynym komiksem tego twórcy wymienianym w książce 1001 Comics You Must Read Before You Die. Jest też utworem, z którego najwięcej reprodukcji wyświetla się na ekranie naszego komputera, kiedy w wyszukiwarkę wpiszemy nazwisko artysty i wybierzemy opcję poszukiwania grafiki. Na pytanie, dlaczego w ogóle powinniśmy zwrócić uwagę na Killoffera, należy odpowiedzieć: bo jest jednym z założycieli wydawnictwa L’Association oraz eksperymentalnej grupy OuBaPo (*) i z tej przyczyny jego nazwisko jest regularnie wymieniane we wszystkich nowszych opracowaniach na temat komiksu współczesnego. A przecież głupio jest znać nazwisko i nie wiedzieć, z jakimi pracami należy je powiązać. Czytaj dalej...

Kajko i Kokosz. Powrót do świata dzielnych wojów

Arkadiusz Florek    [13 czerwca 2015]    > > >
Kilka lat temu zdarzyło mi się napisać Świat dzielnych wojów. W 2011 roku dzięki zespołowi Na plasterki ukazał się on w wersji PDF. Specjalnie dla tego bloga postanowiłem napisać jeszcze jeden tekst o Kajku i Kokoszu, a później jeszcze jeden i jeszcze… W końcu dostałem propozycję napisania kontynuacji. Po niemal dwóch latach, przerywanych robieniem fanowskich okładek i filmików o Kajku i Kokoszu, moja praca dobiegła końca. Ponieważ poprzednie opracowanie było zamkniętą całością, poniższe proszę traktować jako jego uzupełnienie. Czytaj dalej... (pdf, 45 MB, 96 stron)

Image Comics – trzecia siła amerykańskiego rynku komiksowego

Rozmawiają: Przemysław Zawrotny, Przemysław Kołodziej, Damian Kaja.
Notował: Mirosław Szwabowicz    [19 maja 2015]    > > >
[Przemysław Zawrotny]: Historia Image Comics jest dość krótka, zaczęła się bowiem w 1992 roku. Gdy myślę o początku tego wydawnictwa, to cały czas mam w pamięci wypowiedź Todda McFarlane’a, którą opublikowano między innymi w pierwszym polskim zeszycie Spawna – będącym zarazem pierwszym komiksem tej oficyny wydanym w Polsce. We wspomnianej wypowiedzi McFarlane żalił się na to, jak wygląda przemysł komiksowy w Ameryce. Podkreślał fakt, że twórcy nie są szanowani, że dostają nieproporcjonalnie mało – w stosunku do tego, jaki jest ich wkład w dziedzictwo komiksowe czy popularność serii, które tworzą. Czytaj dalej...

 

Słów kilka o surrealizmie

Jerzy Szyłak    [24 listopada 2014]    > > >
Mówiąc o surrealizmie, powinniśmy pamiętać, że miał on więcej niż jedno oblicze. Posiłkując się koncepcjami psychoanalitycznymi, eksplorował ludzką nieświadomość ujawniającą się w snach, marzeniach na jawie i w twórczości automatycznej. Z drugiej strony z rozkoszą sięgał po wytwory kultury popularnej (czy też masowej), dostrzegając w występujących tam tandecie, kiczu, głupkowatych dowcipach symbolicznie jedynie skrępowane fantazmaty erotyczne. Nie sposób też nie pamiętać o fascynacji surrealistów przemocą, zwłaszcza powiązaną z erotyzmem lub z erotyzmu wyrastającą. Czwartą stroną, w którą spoglądali surrealiści, było – nie ukrywajmy tego – pragnienie skandalu. Czytaj dalej...

Wywiad z Michałem Szolcem

Michał Szolc
rozmawiał Przemysław Mazur    [9 czerwca 2014]    > > >
[PM]: Pytanie niewątpliwie banalne, ale wypada je zadać. Z czego i w jakich okolicznościach wynikł pomysł na realizacje słuchowiska opartego na serii Thorgal?
[MS]: Tak naprawdę, to pomysł pojawił się podczas jednego z wywiadów. Tuż po wydaniu Żywych Trupów zapytano mnie o moje największe marzenie, jeśli chodzi o realizację dźwiękowej adaptacji komiksu. Wybór nie był trudny i nie wymagał namysłu - Thorgal. Czytaj dalej...

Warszawa - komiksowy super-bohater

Krzysztof Skrzypczyk    [17 listopada 2008]    > > >
Opowieść o gigantycznej nagiej kobiecie dokonującej aktu masturbacji z użyciem wyrwanego z ziemi Pałacu Kultury i Nauki łatwo mogłaby zostać zwulgaryzowana pornograficzną do słownością lub też strywializowana przez humorystyczne przerysowanie. Jednak historia pt. REM, Joanny Saneckiej (scenariusz) i Sylwii Resteckiej (obrazki), nie wpisuje się w konwencję właściwą pop-kulturowej rozrywce - przede wszystkim za sprawą intencji autorek. Przedstawiona fabuła wydaje się emanacją ich postawy feministycznej: oto „męski pierwiastek miasta” (falliczny PKiN - odnośnie kształtu budzącego takie skojarzenia) zostaje bezceremonialnie wykorzystany przez „pierwiastek” żeński. Czytaj dalej... (pdf, 2,2 MB, 5 stron)
[Przedruk ze Stolicy nr 9, 2008]

Propagandowość i tendencyjność Przygod Tintina Hergégo

Michał Błażejczyk    [16 stycznia 2004]    > > >
Artykuł niniejszy jest próbą przeanalizowania na kilku przykładach zagadnienia propagandowości komiksów z serii Les aventures de Tintin (Przygody Tintina), tworzonych przez George’a Remiego, zwanego Hergém. Tym obrazkowym historiom, na których wychowało się kilka pokoleń francuskojęzycznych Europejczyków, nieraz zarzucano propagowanie europocentrycznej, konserwatywnej, momentami rasistowskiej ideologii. Pisano między innymi: „Szkoda już nawet tracić czasu na wykrzykiwanie, że Hergé jest wciąż niezaprzeczalnym liderem najbardziej reakcyjnego komiksu, że Tintin jest niezrównanym modelem bohatera zbawczej cywilizacji zachodniej” albo: „Jeśli wasze dzieci mają być grzeczne z obrazka, starajcie się, żeby te obrazki nie pochodziły od rysownika Hergégo”. Propagandowość i tendencyjność są w Przygodach Tintina obecne na wiele sposobów i w różnym natężeniu, co zresztą zależy od okresu, w którym powstał dany tom serii. Czytaj dalej...

Rynek rozwarstwiony, czyli o dostępności komiksów w Kanadzie

Michał Błażejczyk    [6 marca 2003]    > > >
Tekst niniejszy jest poświęcony dostępności komiksu w Kanadzie, a dokładniej w południowym Ontario (Toronto i okolicach) i Montrealu. Z góry uprzedzam, że relacja ta jest subiektywna i zawiera opinie autora, z którymi inni niekoniecznie muszą się zgadzać. Przedstawiona kolejność odpowiada „szerokości” dostępu, łatwości, z jaką osoba niezorientowana może tu trafić na komiksy. Jest to zarazem kolejność, w jakiej ja zapoznawałem się z tym rynkiem. Czytaj dalej...

Frederik Peeters

Michał Błażejczyk    [15 stycznia 2003]    > > >
Frederik Peeters jest młodym szwajcarskim twórcą komiksowym. Studiował w ESAA (École Supérieure des Arts Appliqués - Szkoła Wyższa Sztuk Stosowanych) w Genewie. Historyjki obrazkowe rysował od dziecka, jednak jego kariera na dobre rozpoczęła się, kiedy w 1995 otrzymał pierwszą nagrodę w konkursie młodych talentów na festiwalu w Sierre. Od tamtej chwili sprawy potoczyły się szybko - zaczął jeszcze więcej pracować i wkrótce z grupą kolegów założył niezależne wydawnictwo - Atrabile. Czytaj dalej...

Wywiad z Frederikiem Peetersem

Frederik Peeters
rozmawiał Michał Błażejczyk    [15 stycznia 2003]    > > >
MB:Dlaczego postanowiłeś narysować komiks poświęcony właśnie zagadnieniu HIV?
FP:To nie jest komiks o HIV, to autobiograficzny komiks o fragmencie mojego życia, a dokładniej o początku związku, w którym wciąż jestem, ze wszystkimi pytaniami, które wówczas sobie zadawaliśmy. To jest komiks o miłości.
MB:W jaki sposób narodził się ten pomysł?
FP:To było w chwili, kiedy skończyłem Les Miettes (Okruchy), album, z którym byłem w pewnym sensie w konflikcie. Nie napisałem scenariusza i zarówno ja, jak i moje rysunki cierpiały na brak zaangażowania. Po długiej dyskusji z Wazemem o tym, co naprawdę chcielibyśmy opowiadać w naszych komiksach, zrozumiałem, że muszę odnaleźć w mojej pracy jakiś rodzaj natychmiastowości. Czytaj dalej...

Miejsce akcji: kadr, czyli komiksowy postmodernizm

Michał Błażejczyk    [12 października 2002]    > > >
Na stronie internetowej http://www.bulledair.com/everland/, Everland, amatorski twórca komiksów, publikuje swoje prace. Jest wśród nich seria pt. Patate douce (Słodki Ziemniak). Pod względem graficznym jest ona bardzo prosta, wręcz ascetyczna, pozbawiona tekstu. Jej bohaterem jest tytułowy Słodki Ziemniak - antropomorficzna, okrągła istota, pozbawiona znaków szczególnych. To, czym cechują się perypetie Ziemniaka, najlepiej ilustruje historyjka opatrzona numerem 3, zatytułowana Boïïïïïng (Brzdęęęęęk). Oto bohater przechadza się, nagle zauważając, że spodnia część kadru ugina się. Początkowa konsternacja szybko ustępuje miejsca zadowoleniu i z uśmiechem na twarzy Ziemniak zaczyna podskakiwać jak na trampolinie. Niestety, radość nie trwa długo - spodnia część kadru pęka i przerażony bohater znika w otchłani. Czytaj dalej...

Koń jaki jest, każdy widzi, czyli o definicji komiksu

Michał Błażejczyk    [kwiecień 2001]    > > >
1. Po co komu definicja?
No właśnie. Po co nam definicja komiksu? Przecież wszyscy wiedzą, czym jest komiks. Szkoda tracić czas.
Trudno nie przyznać, że w powyższej opinii coś jest. Większości ludzi absolutnie nic nie przyjdzie z definicji komiksu. To normalne. Sądzę jednak, że istnieje grupa, dla której zajmowanie się tym zagadnieniem ma całkiem sporo sensu. Nie będę tutaj tej grupy nazywał ani charakteryzował. Myślę, że Czytelnik po lekturze tego eseju sam zdecyduje, czy do owej grupy należy. Czytaj dalej...

Data utworzenia strony: 29 V 2014
Ostatnia modyfikacja: 12 XII 2016