Pocztówka z PRL-u

Kot, miniseria Michała Rzecznika i Leszka Wicherka, już samym tytułem nawiązuje do Kapitana Żbika. Kolejne zbieżności to tematyka milicyjna, lata akcji, a nawet format wydania. Przy bliższym kontakcie okazuje się jednak, że sięgając do historycznych wzorców, autorzy postanowili stworzyć komiks na wskroś współczesny, który doskonale wpisuje się w niesłabnącą modę na klimaty retro.

Bogusław Klaudiusz Kot to porucznik milicji, który prowadzi sprawę dotyczącą groźby porwania małżonki pana Debois. Zadanie nie należy do specjalnie skomplikowanych, podobnie zresztą jak fabuła tego komiksu. W pierwszym zeszycie nie dzieje się za dużo, w drugim akcja co prawda przyspiesza, ale fakt, iż nadal nie jest zbytnio złożona, pozwala czytelnikom skupić się na innych elementach komiksu. A od fabuły Kota istotniejszy jest świat w nim przedstawiony. Autorzy w swoim dziele nakreślili niezwykle sugestywną, a jednocześnie nostalgiczną wizję Polski lat siedemdziesiątych minionego wieku. Co warte podkreślenia, PRL nie jest tutaj ustrojem, lecz scenerią wydarzeń. Praktycznie każdy kadr pokazuje nam tę epokę. Od najbardziej charakterystycznych elementów, takich jak architektura, samochody i stroje, po detale w postaci fikusów na parapetach, szklanek w metalowych koszyczkach i czerwonych telefonów z tarczą.

Autorzy bardzo dużą wagę przywiązują do szczegółów, dzięki czemu czytelnik jeszcze mocniej wczuwa się w realia epoki. Immersja jest tutaj tak silna, iż bez mrugnięcia okiem wybacza się twórcom prostotę scenariusza. W pewnym momencie można wręcz odnieść wrażenie, że czyta się komiks, który powstał w czasach, o których opowiada. Wrażenie to potęgują fikcyjne reklamy, które znaleźć można w obu zeszytach, a także kadry, które nawiązują do estetyki graficznej z lat siedemdziesiątych Przykład tych ostatnich stanowi plansza, na której pojawia się tytuł pierwszej części, Żona dyplomaty. Napisano go czcionką żywo przypominającą neony zdobiące peerelowskie domy handlowe. Z kolei na początku zeszytu drugiego, Strzały na Służewcu, mamy okazję podziwiać dużego fiata, narysowanego w rzutach technicznych żywcem wyjętych z instrukcji tego samochodu. Tymi pozornie drobnymi, nic nie wnoszącymi do samej opowieści zabiegami autorzy mówią do czytelnika: to ten sam PRL, który widziałeś w tych wszystkich filmach i serialach ciągle puszczanych w telewizji, pełen przedmiotów, które być możesz jeszcze pamiętasz, a o których na pewno słyszałeś od swoich rodziców.

Ale Kot nie jest komiksem z epoki. Wystarczy porównać go z którymkolwiek zeszytem Kapitana Żbika, aby uświadomić sobie, że nie może nim być. Dzieło Rzecznika i Wicherka to utwór na wskroś współczesny. Kadrowanie jest dynamiczne, dialogi naturalne, ilość tekstu nie przytłacza, a stonowana kolorystyka to świadomy zabieg artystyczny, a nie pochodna ograniczeń technicznych. Bohaterowie i ich działania wypadają dosyć naturalnie. Próżno szukać tutaj propagandy czy ostentacyjnego ocieplania wizerunku Milicji Obywatelskiej. Aby nie wypaść jednak zbyt serio, twórcy sięgają po pastisz, co widoczne jest choćby w zaproponowanym przez nich obrazie przestępcy. W swych przygodach Żbik często stawał naprzeciw szajek złożonych z dawnych nazistów, zatem podczas milicyjnej obławy Kot staje oko w oko z samym... Hitlerem (a raczej osobnikiem o bardzo zbliżonej fizjonomii). Trzeba jednocześnie podkreślić, że fabuła pełni tutaj rolę służebną, nie tyle w stosunku do warstwy graficznej (nomen omen doskonałej), ile narracji. Najważniejsze jest nie to, co jest nam opowiadane, ale jak jest to czynione.

Dyptyk, na który składają się Żona dyplomaty i Strzały na Służewcu, to komiks przemyślany. Od początku do końca widać, jakie dzieło chcieli stworzyć autorzy: współczesną pocztówkę z idealizowanej epoki. Tam, gdzie Kapitan Żbik może odrzucić archaizmem i sztucznością, pojawia się Kot – niczym brakujące ogniwo estetyki retro i projektowania graficznego z epoki Gierka. Dzieło dla tych wszystkich, którzy zachwycają się polską szkołą plakatu, starymi reklamami i zdjęciami neonów na domach towarowych, lecz w temacie peerelowskich komiksów są w stanie przełknąć co najwyżej pojedyncze okładki.

Paweł Panic

Przykładowe plansze

O pierwszym tomie

KOT - 1 - Żona dyplomaty
scenariusz: Michał Rzecznik
rysunek: Leszek Wicherek
32 strony, format 175 x 250 mm
oprawa miękka, druk kolorowy
data wydania: październik 2015
wydawca: Widnokrąg
ISBN-13: 9788394295240

wydawnictwo-widnokrag.pl
gildia.pl
incal.com.pl
centrumkomiksu.pl
albertus.pl
czytam.pl
nieprzeczytane.pl
bonito.pl

O drugim tomie

KOT - 2 - Strzały na Służewcu
scenariusz: Michał Rzecznik
rysunek: Leszek Wicherek
32 strony, format 175 x 250 mm
oprawa miękka, druk kolorowy
data wydania: październik 2016
wydawca: Widnokrąg
ISBN-13: 9788394497156

wydawnictwo-widnokrag.pl
gildia.pl
incal.com.pl
centrumkomiksu.pl
albertus.pl
czytam.pl
nieprzeczytane.pl
bonito.pl

Sugerowany zapis bibliograficzny recenzji

Panic, Paweł „Pocztówka z PRL-u”. Recenzje. Internetowy dodatek do „Zeszytów Komiksowych”. <http://www.zeszytykomiksowe.org/recenzja_kot>. 13 lipca 2017.

 

Wróć do listy recenzji...

Data utworzenia strony: 13 VII 2017
Ostatnia modyfikacja: 14 VII 2017