Komiks nie z tej ziemi

Yorgi Jerzego Ozgi i Dariusza Rzontkowskiego to komiks niezwykły - przybyły z innego świata, a przede wszystkim, z zupełnie innej epoki. Taka podróż w czasie w dwie strony, raz tysiąc lat do przodu i drugi raz ćwierć wieku w tył. Ale jak to możliwe?

Yorgi Adams to były Świetlny - wybudzony po stuleciach członek elitarnego oddziału żołnierzy. W przeszłości zdradzony przez własnego dowódcę, wykonuje teraz specjalną misję w celu pozyskania namiarów na dawnego przełożonego. W tym celu musi odnaleźć tajemniczą rasę, która dysponuje narkotykiem „niewiarygodnej rozkoszy bliskości Boga”. Dotarcie do tego legendarnego specyfiku jest dla głównego bohatera palącą kwestią…

Dariusz Rzontkowski w pierwszym tomie swojej space epopei kreśli historię pełną odjechanych pomysłów wraz z bogatą galerią postaci, w której tytułowy Yorgi jest tylko jednym z elementów istotnych dla całej układanki. Czego tu nie ma! Prochy o niespotykanej mocy działania, ludzie żyjący po tysiąc lat bez szwankujących narządów (oraz bez dzieci), międzygwiezdne intrygi, wyzwolone stacje rozkoszy, a przede wszystkim - nowy wspaniały świat. Tak wspaniały, że nie da się w nim wytrzymać bez porządnej dawki antydepresantów.

Niektóre koncepcje brzmią frapująco, niekoniecznie jednak są pierwszej świeżości. Widać tu sporą inspirację Philipem K. Dickiem oraz innymi wybitnymi twórcami gatunku, zarówno w projektach bohaterów, jak i w fabule. Tego zresztą nie wypierają się sami twórcy, a trzeba przyznać, że mieszanie różnych motywów wychodzi im akurat całkiem dobrze. Historia, choć dopiero się zawiązuje, a wątki raczej mnożą się niż splatają, zapowiada się obiecująco.

We wciąganiu czytelnika w zupełnie inną rzeczywistość pomaga Jerzy Ozga. Jego styl może przytłoczyć dbałością o szczegóły. To powrót rysownika znanego m.in. z utrzymanego w klimatach fantasy komiksu Ern, i to w dobrej formie. Zarówno klimat, jak i czarno-biała kolorystyka przywodzą na myśl lata osiemdziesiąte. Choć to współczesne wydawnictwo, wygląda jakby żywcem wyjęte ze starej „Fantastyki”… Właśnie - „Fantastyka”. To też uderza przy lekturze. Science-fiction była niegdyś jednym ze sztandarowych gatunków w polskim komiksie, tymczasem od kilkunastu lat opowieści z tego gatunku stanowią rzadkość w twórczości Polaków.

Yorgi to historia pisana na poważnie, raczej trudno dostrzec tutaj próby parodiowania gatunku. Co więcej, w tytule tym widoczne są ciągoty autorów do metafizycznych rozważań, na razie dosyć nieśmiałe. Z odważnymi interpretacjami motywu poszukiwania Boga w gwiezdnej antyutopii poczekam jednak do kolejnego tomu.

Niezwykłość Yorgiego ujawnia się również w bogatych planach jego twórców i wydawcy. Tytuł planowany jest przez Kulturę Gniewu jako seria - co prawda - na początek dwuodcinkowa, ale kto wie, co zdarzy się dalej. Zwłaszcza z tak szerokim wachlarzem bohaterów. Serialowy charakter tego komiksu to inne odniesienie do przeszłości, w której rozpisane na wiele zeszytów fabuły były nie aberracją, a normą. Warto wspomnieć także o kampanii promocyjnej prowadzonej z olbrzymim, jak na polski komiks, rozmachem - by wspomnieć chociażby sławne już reklamy w kinach. To wyjście z komiksem do mainstreamu i szerokiej publiki, jak to drzewiej bywało.

Jedyny mankament Yorgiego upatruję w drobiazgu, który mnie osobiście psuje przyjemność lektury. Dymki. Dymki w niektórych kadrach wypełnione po brzegi tekstem, kapiące drobniutkim maczkiem. To przegadanie i przeładowanie wywołuje zmęczenie. Niemniej jednak Yorgi to dobra rzecz. Takich albumów nie spotyka się obecnie w naszym kraju zbyt często - jeśli w ogóle. Gratka dla miłośników starszych klimatów spod znaku „pleców konia” (termin użyty ze swadą, ale i z należytym szacunkiem), kiedy to pojazd międzygwiezdny wyglądał w komiksie jak porządny pojazd międzygwiezdny, a nie jak puszka sardynek. Zdecydowanie czekam na drugą część.

Robert Wyrzykowski

Przykładowe plansze

O albumie

Yorgi
rysunki: Jerzy Ozga
scenariusz: Dariusz Rzontkowski
56 stron, format 210 × 297 mm
okładka kolorowa, środek czarno-biały
oprawa miękka
wydawca: kultura gniewu
data wydania: styczeń 2012
ISBN 978-83-60915-59-2

Do nabycia

http://kultura.com.pl/index.php?s=sklepik
http://www.sklep.gildia.pl
http://www.incal.com.pl/informacje/aktualnosci.html

Sugerowany zapis bibliograficzny recenzji

Wyrzykowski, Robert. „Komiks nie z tej ziemi”. Recenzje. Internetowy dodatek do „Zeszytów Komiksowych”. <http://www.zeszytykomiksowe.org/recenzja_yorgi>. 2 marca 2012.

 

Wróć do listy recenzji...

Data utworzenia strony: 2 III 2012
Ostatnia modyfikacja: 11 XII 2016