Leksykon polskich bohaterów
i serii komiksowych

(fragment)

Adam Rusek

 

Tekst ten jest fragmentem nowej książki Adama Ruska, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Biblioteki Narodowej w kwietniu 2007 roku. Więcej na jej temat - w tym pełen spis treści - można przeczytać tutaj. Panu Adamowi Ruskowi serdecznie dziękuję za zgodę na tę publikację.

Inżynier Nowak

Przekrój nr 1539 [6.10.1974]

Andrzej Mleczko - rys. i scen.

Inżynier Nowak - młodzieniec o blond włosach i pucołowatej twarzy, w której odznaczają się pulchne, kobiece usta - jest bliskim znajomym sławnego Supermana. Nie jest to wcale przenośnia - w jednym z odcinków komiksu ten ostatni wraz z innymi znanymi pop - idolami zajada się sernikiem serwowanym przez Nowaka. Inżynier nie pochodzi wprawdzie z Kryptona - mieszka w Krakowie i namiętnie czytuje Przekrój - jednak podobnie jak amerykański heros posiada nadludzkie możliwości fizyczne oraz wielkie zasoby wiedzy, nie tylko technicznej. Jego wyczyny zdumiewają: dysponując jedynie gwoźdźmi, śrubkami, drutem oraz młotkiem, obcążkami i śrubokrętem Nowak potrafi zbudować na bezludnej wyspie komputer. Tylko on nie waha się wyruszyć na własnoręcznie skonstruowanym jachcie w podróż dokoła świata po to, by gdzieś na południowej półkuli kupić dwa poszukiwane od lat łożyska. To on wyrzeźbił kamienne posągi na Wyspie Wielkanocnej. Ten wszechstronnie uzdolniony, ambitny i odważny "człowiek, który nie zawodzi nigdy" ma również wrażliwe sumienie i wielką skrupulatność moralną. Nigdy zatem nie przechodzi obojętnie wobec przejawów społecznej patologii, a jego niestereotypowe działania narażają go czasem na kłopoty z organami władzy i porządku.

Przygody inżyniera parodiują, oczywiście, amerykańskie historyjki o superherosach, w latach 70. XX w. kompletnie w Polsce nieznane. Są jednak mocno osadzone w ówczesnej krajowej rzeczywistości i można w nich też czasem odnaleźć kpinę z mentalności rodaków, socjalistycznej gospodarki oraz z masowej kultury w peerelowskim wydaniu. Andrzej Mleczko bawi się zarówno treścią, jak i formą komiksu: w jego opowiastkach pojawiają się niekiedy ukazane w rodzimym krajobrazie prowincjonalnym wątki biblijne i antyczne, a nawet mało uważni czytelnicy mogą dostrzec kadry, w których Nowak rozprawia się z przeciwnikami dokładnie tak, jak *Kapitan Żbik. Kiedy indziej obok Supermana czy Zorro występuje nasz *Janosik (w wersji Jerzego Skarżyńskiego), którego przaśne obyczaje biesiadne powodują nagły koniec wykwintnej uczty legendarnych bohaterów.

Niezbyt obszerny, ponad 30.odcinkowy cykl o Inżynierze Nowaku rysowany przez artystę w charakterystycznej, antyestetycznej manierze był debiutem Mleczki w krakowskim Przekroju. Tygodnik zamieszczał go nieregularnie do połowy marca 1976 r., po czym przedstawiciel krajowej "inteligencji technicznej" ustąpił miejsca innym utworom tego autora. Ostatnia plansza serii ukazała się niespodziewanie w periodyku po dwuletniej przerwie, w marcu 1978 r. Rok wcześniej ten sam magazyn opublikował kilka humoresek Mleczki traktujących o złośliwym bachorze, zatytułowanych Syn Inżyniera Nowaka. Rodzic się w nich jednak nie pojawił.

Zelig

AQQ 1993 nr 2

Krzysztof Gawronkiewicz - rys., Krystian Rosiński - scen.

Ukazanie się albumu Achtung Zelig! Druga wojna (Warszawa - Poznań 2004) wiosną 2004 r. wywołało sensację w krajowym środowisku komiksowym i zakończyło trwające ponad 10 lat spekulacje na temat jego publikacji. Monochromatyczny album był bowiem rozwinięciem krótkiego, czteroplanszowego epizodu, nagrodzonego jesienią 1993 r. na IV Ogólnopolskim Konwencie Twórców Komiksów w Łodzi. Historyjka, wydrukowana szybko w magazynie AQQ, wzbudziła natychmiast wielkie zainteresowanie publiczności - zarówno ze względu na wciąż żywą w kraju tematykę II wojny światowej, jak i jej groteskowe potraktowanie, oraz sugestywne, realistyczne rysunki. Autorzy, dwaj młodzi mieszkańcy stolicy: rysownik Krzysztof Gawronkiewicz i scenarzysta Krystian Rosiński (w albumie używający pseudonimu Krystian Rosenberg) zapowiadali jej rychłą kontynuację. Doszło do niej jednak dopiero po 11 latach, w trakcie których Achtung Zelig! zyskał status legendy wśród krajowych twórców i odbiorców gatunku.

Narratorem przedstawionej opowieści jest wiekowy Żyd, wspominający lata II wojny światowej, kiedy to jako młody chłopak wraz z ojcem przemierzał okupowaną Polskę po ucieczce z transportu do obozu. Jego imię - Zelig (aluzja do noszącego ten sam tytuł filmu Woody Allena o poszukującym akceptacji drobnym urzędniku żydowskim, upodabniającym się fizycznie i psychicznie do otaczających go osób) - zdaje się mieć wydźwięk ironiczny, ponieważ uchodźcy fizycznie zdecydowanie się wyróżniają i również Żydzi uważają ich za obcych: syn przypomina olbrzymią żabę, ojciec zaś wygląda jak tytułowa postać z filmu Alien (Obcy: ósmy pasażer Nostromo) Ridleya Scotta. W trakcie wędrówki odmieńcy natykają się na niemiecki oddział, dowodzony przez zdumiewającą kreaturę: byłego cyrkowca - karła w spiczastej czapeczce pokrytej swastykami. Zadaniem żołnierzy jest chwytanie polskich kotów, mających służyć do szkolenia przyszłych esesmanów. Zelig uwalnia czworonogi, co powoduje aresztowanie obu uciekinierów. Wkrótce jednak odbija więźniów partyzancki oddział Armii Ludowej.

Ta dziwaczna historia, która - jak się wydaje - stanowi zaledwie wstęp do dłuższej opowieści, poprzez swą niejednoznaczność daje możliwość rozmaitych interpretacji. Nawiązuję ona do Mausa - słynnej komiksowej opowieści o Zagładzie Arta Spiegelmana (tym razem wszakże koty nie są oprawcami, ale ofiarami). Można odczytać ją jako relację o tym, jak - na podstawie licznych powieści, filmów propagandowych i seriali telewizyjnych - postrzegają wydarzenia wojenne współcześni Polacy, a zarazem jako pastisz wizji wojny występującej w kulturze masowej PRL. Krytycy dostrzegają również jej oniryczny charakter: pieczołowicie oddane realia jeszcze podkreślają surrealizm wojennego koszmaru, który po latach w pamięci starca zmienia się ostatecznie w baśniowe wręcz zmagania groteskowych postaci. Ważniejsza od fabularnej jest wszakże strona graficzna komiksu. Zgodnie ze zmiennym tempem opowieści Gawronkiewicz różnicuje plansze, nadaje im odrębny rytm i charakter, a realistyczne ryciny zderza z abstrakcyjnymi: pieczołowicie oddaje szczegóły uzbrojenia niemieckiej armii, przedstawia nawet makiety potyczki patrolu z partyzantami, po czym dwoma ekspresjonistycznymi planszami ilustruje gniew karła - wróżbity.

Z kolei warstwa fabularna idealnie wpisała się w ogólnonarodowe obsesje (Polacy, Niemcy, Żydzi, holokaust), co sprawiło, że media, z reguły ignorujące krajowe utwory z komiksowego gatunku, poświęciły Drugiej wojnie sporo uwagi. W rezultacie wkrótce ukazał się drugi nakład albumu (Poznań 2004), a w lecie następnego roku wersję kolorową opublikowała znana oficyna francuska Casterman: Achtung Zelig! (Paris 2005).

Data utworzenia strony: 24 VII 2006